Forum MICHAEL JACKSON Strona Główna
FAQ :: Szukaj :: Użytkownicy :: Grupy :: Galerie  :: Profil :: Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości :: Zaloguj  :: Rejestracja


Żony Michaela Jacksona

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum MICHAEL JACKSON Strona Główna -> Otoczenie Michaela / Rodzice, żony, dzieci ...
Autor Wiadomość
DooDooSusie
Administrator



Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ze słonecznej Grecji

PostWysłany: Pon 12:24, 29 Mar 2010 Temat postu: Żony Michaela Jacksona

Pierwszą żoną Michaela była Lisa Marie Presley

[link widoczny dla zalogowanych]


Michael Jackson i Lisa Marie Presley byli małżeństwem w latach 1994-1996. (Data ślubu : 1994-05-26, Rozwód: 1996-01-18 ). Do końca życia Michaela zostali przyjaciółmi.

Kilka fotek :

[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]



Drugą żoną Michaela była Debbie Rowe.

[link widoczny dla zalogowanych]

Matka jego dwójki dzieci : Prince Michael'a Junior'a i Paris Katherine.

Michael Jackson i Debbie Rowe byli małżeństwem w latach 1996-1999. (Data ślubu : 1996-11-15,Rozwód: 1999-10-08 )

Kilka fotek:

[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
morphine
Oskarowicz



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:24, 29 Mar 2010 Temat postu: Re: Żony Michaela Jacksona

Michael i Lisa:


Michael i Debbie:

Jakoś mam wrażenie, że o ile między Lisą i MJ było uczucie, o tyle między Debbie i MJ, raczej nie chodziło o miłość między kobietą a mężczyzną. Ale to właśnie Debbie dała Michaelowi dzieciaki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
DooDooSusie
Administrator



Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ze słonecznej Grecji

PostWysłany: Pon 14:28, 19 Kwi 2010 Temat postu:

A ja patrząc na zdjęcia, na ich wyraz twarzy, sposób jak się na siebie patrzą itd (nie koniecznie na tych zdjęciach) to wydaje mi się że MJ kochał Lisę i to bardzo i ona jego też tylko po prostu nie ułożyło im się ... a natomiast związek z Debbie był jakiś taki zimny moim zdaniem ...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
billie jean
Oskarowicz



Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 652
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 9:19, 02 Maj 2010 Temat postu:

Też mi się wydaje,że z Lisa był szczęśliwy chociaż ja za nią nie przepadam, bo nie za bardzo lubie Elvisa Smile
chociaż wszyscy sie dziwią jak mogę , ..taak mogę Smile
Z Debbie serio tak jakoś dziwnie..
Z resztą wogóle nie wyobrażam se jak można byc z Michaelem i
go zostawić , to jest dla mnie nie do pojęcia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
morphine
Oskarowicz



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 13:23, 02 Maj 2010 Temat postu:

billie jean napisał:
Też mi się wydaje,że z Lisa był szczęśliwy chociaż ja za nią nie przepadam, bo nie za bardzo lubie Elvisa Smile
chociaż wszyscy sie dziwią jak mogę , ..taak mogę Smile
Z Debbie serio tak jakoś dziwnie..
Z resztą wogóle nie wyobrażam se jak można byc z Michaelem i
go zostawić , to jest dla mnie nie do pojęcia Smile

[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]

Te zdjęcia pokazują, że małżeństwo MJ i Lisy nie mogło być fikcją. Tak nie wyglądają ludzie, którzy udają swoje uczucia. Zwłaszcza 3 ostatnie fotki są wg mnie dowodem, że tych dwoje musiało łączyć uczucie. To po prostu widać.

A to, że można było zostawić MJ. Cóż, MJ mimo że to nasz Michael, którego tak wszyscy kochamy, był tylko człowiekiem. I czy możemy sobie to wyobrazić czy też nie, na pewno miał swoje wady i przyzwyczajenia. Możliwe, że były one na tyle uciążliwe, może nie chciał ich zmienić nawet dla Lisy, że nie mogli być razem. Może to też i ona, miała swoje upodobania czy przywary, których nie była w stanie zmienić, nawet dla Michaela. Mnie też się wydaje, że byłabym w stanie zrobić wszystko dla kogoś takiego jak Michael Rolling Eyes ...Ale życie jest życiem i inaczej się człowiek zachowuje, jeśli tylko sobie gdyba, a inaczej kiedy musi się z czymś zmierzyć w rzeczywistości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
[Odszedłem, R.I.P]*
Gość






PostWysłany: Nie 12:38, 09 Maj 2010 Temat postu:

Wyglądają oni bardzo naturalnie, pasują do siebie, ale bycie na czołówkach gazet jest dosyc meczace, mysle, ze związak tak na dłuższą mete by nie przetrwał...

Król Popu i córka Elvisa... co za pozywka dla mediów, ni ma sie przytym, związek Brada Piita .
Powrót do góry
morphine
Oskarowicz



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 13:39, 09 Maj 2010 Temat postu:

Man in the Mirror napisał:
Wyglądają oni bardzo naturalnie, pasują do siebie, ale bycie na czołówkach gazet jest dosyc meczace, mysle, ze związak tak na dłuższą mete by nie przetrwał...

Król Popu i córka Elvisa... co za pozywka dla mediów, ni ma sie przytym, związek Brada Piita .

Na pewno było to ciężkie, zarówno dla MJ jak i Lisy. Ona córka króla rock and rolla, on król popu. Ona zapewne już wystarczająco w dzieciństwie naoglądała się, jak wygląda małżeństwo z chodzącą legendą. Mam tu na myśli oczywiście, małżeństwo jej rodziców. Oni przecież też się rozwiedli. To nie jest proste, kiedy Twój małżonek jest idolem mln kobiet, ciągle jest na świeczniku, ciągle się od niego czegoś wymaga. Nie można wyjść na zwykły spacer, bo już latają helikoptery. Poza tym, Michael nie chciał zawieść fanów, wiec nie odpuszczał kontaktu z nimi, akcji charytatywnych etc. Lisa pewnie miała tego dość. Chciała mieć męża głównie dla siebie. To ona brała z nim ślub...nie media, nie fani, nie wytwórnie płytowe. A tak naprawdę, rzadko kiedy byli sami. MJ często wyjeżdżał, zdarzało się że i na 3 tyg...jak sami mówili. I nie oszukujmy się, dla MJ na 1 miejscu zawsze była muzyka. To nie jest łatwe dla kobiety.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
[Odszedłem, R.I.P]*
Gość






PostWysłany: Nie 13:47, 09 Maj 2010 Temat postu:

Zgadzam się, jak mogli ze sobą współzyc skoro nie mieli ze sobą czasu...
Dlatego powstawały teksty i piosenki jak Privacy : ,, I need my privacy''
Michael był tylko człowiekiem nie mógł byc w wielu miejscach na raz, dlateggo pózniej jego małzenstwo z Debiii Rowe tez nie przetrwało próby.
Chcoc to małzenstwo z Debbie to inna historia to znó w tle pojawia się rozwód..
Powrót do góry
Cry
Gość






PostWysłany: Sob 12:17, 12 Cze 2010 Temat postu:

Widać patrzę za bardzo na powłokę zewnętrzną, ale Debbie Rowe wygląda bardziej jak jego matka niż żona. Na pewno Michael zobaczył w nich coś co go oczarowało. Córka króla Rock'n'rolla i Król popu. Każde miało swoją karierę i chciało się rozwijać. A Debbie Rowe myślę, że nie mogła się odnaleźć w świecie Michaela i w nim zauroczona, a nie zakochana. Kto mądry rodził by komuś dzieci jako prezent.
Powrót do góry
morphine
Oskarowicz



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:32, 12 Cze 2010 Temat postu:

Cry napisał:
Widać patrzę za bardzo na powłokę zewnętrzną, ale Debbie Rowe wygląda bardziej jak jego matka niż żona. Na pewno Michael zobaczył w nich coś co go oczarowało.

Na pewno nie była to uroda Laughing .
Nie ma się co oszukiwać, Debbie nie jest ładną kobietą. Ale nie o to chodziło w tym "związku". Wg mnie, to taka transakcja wymienna. Każdy miał z tego jakąś korzyść. Debbie dała MJ dzieci, w zamian otrzymując jego bliskość i możliwość przebywania z nim. Nie widzę u MJ by pałał miłością do Debbie. Raczej przez to, że znali się kilkanaście lat, byli sobie w jakiś sposób bliscy. Ona wiedziała, jak on pragnął dzieci i stwierdziła czemu nie. Mieć dzieci z kimś takim, to nie byle co. Ale taki układ jest dobry na chwilę. Nie przetrwał próby. Zresztą, pamiętam takie artykuły...ploty czy nie, że Debbie chciała potem jakieś pieniądze od MJ; już po rozwodzie. Więc jak to było tak naprawdę, możemy jedynie się domyślać. Tak czy inaczej, ten związek miał kolosalny wpływ na historię MJ i całe jego życie (i za to jestem jej wdzięczna)...nawet po jego śmierci. Zostawił światu 2 dzieci z tego małżeństwa, bez Debbie nie byłoby Paris i Princa. To dwie cudowne istotki, które jak dzisiaj oglądamy...przypominają nam tego kogoś, kto zawładnął naszymi sercami a kogo już zawsze będzie brakować.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez morphine dnia Sob 18:33, 12 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agrafka




Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Nie 21:13, 03 Paź 2010 Temat postu:

Michael był oczarowany Lisą a Lisa...cóż prawda jest okrutna ale kiedys powiedziała " Musiałam związać sie z kimś kto był równie sławny jak mój ojciec" to nie dziwie sie że związek nie przetrwał ale też tego nie rozumiem jak można zostawic Michaela ( może nie byłoby łatwo w praktyce) ale ja bym napewno nie zostawiła. Michael mówił o sobie że jest jak Piotruś Pan , dziecko które nigdy nie dorasta, a to wcale nie oznacza że z rozumem małego dziecka przecież wszyscy wiemy że był to bardzo mądry człowiek, po prostu lubił sie bawić z dzieciakami, sam też skakał po drzewach bawił sie ze zwierzętami i tak powinno być !
Człowiek dorosły wcale nie musi byc poważny to wcale nie jest niepoważne że pobawi sie z szympansem , psem czy kotem albo ze swoimi dziećmi w chowanego to nawet zaleta, kurcze przecież to ideał !
Facet wrażliwy kochający dzieci co za tym idzie szanujący kobiety , kochający zwierzęta i przyrode chcący pomagac innym , udzielający sie charytatywnie , szanujący środowisko, otoczenie i ludzi - no ideał po prostu !
Ja też jestem troche jak dzieciak , dogadałabym sie z MJ Very Happy chętnie odnalazłabym sie w świecie bajek, zabaw i nibylandii .
Mam przed oczami ten cudowny obraz : ja , Michael i dzieci bawimy sie w berka do okoła biegające zwierzaki i beztroskość ............ah.
Michael jest moim ideałem i fajnie by było spotkać kogoś tak podobnego ale niestety takich ideałów jest zaledwie garstka na świecie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
DooDooSusie
Administrator



Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ze słonecznej Grecji

PostWysłany: Wto 13:11, 26 Paź 2010 Temat postu:

Ostatnio usłyszałam w radio urywek piosenki "This Is It", podczas której powiedziano, że Lisa Marie Presley ma wyrzuty sumienia, ponieważ sądzi, że mogła bardziej wspierać Michaela w jego ostatnich miesiącach życia.

Co o tym myślicie?
Moim zdaniem chce pokazać jaka to ona nie była wspaniała dla MJ itd...
Przypomniała sobie ponad rok po jego śmierci ... Pfff ;/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
billie jean
Oskarowicz



Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 652
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 16:55, 26 Paź 2010 Temat postu:

Nie wiem czemu ale ja do Lisy nie mam jakoś zaufania..
Jak by była taka dobra to co by się nie działo - nie zostawiła by Michaela..ja nie umiem tego pojąć..
Rozumiem jak on by nie chciał ale widać,że ją kochał!
Jak się kocha to moim zdaniem idzie przetrwać wszystko a nie uciekać od problemów i odejść a potem rozpaczać,że mogła go bardziej wspierać ..-dziwne .
agrafka pięknie napisałaś ..zgadzam się z Tobą Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum MICHAEL JACKSON Strona Główna -> Otoczenie Michaela / Rodzice, żony, dzieci ... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net Bearshare
Regulamin